piątek, 25 marca 2011

Po DB

Skończyła się harówka związana z DB. konwent się udał. Nawet w ocenie wielu nawet bardzo dobrze. Ja niestety popełniłem za dużo błędów przy składzie informatora... kurde, jakiś regres. Do tego zapomniałem o urodzinach kogoś... kolejny fail. Nie mam pracy, co wypominane jest mi na każdym kroku. W końcu przeciez mogę iść do biedronki pracowac... tylko po co 5 lat siedziałem na studiach i się uczyłem. Dziwnie to się dzieję.

Ponoć mam się nie bać robić błędów w kontaktach z drugą płcią. Łatwo powiedzieć, trudniej zrobić. Nie dostałem po mordzie za dawne odzywki, ale mam ciągle w pamięci, te wszystkie odrzucenia, kosze i inne pierdoły. Ciężko mi się znowu postawić kolejny raz. Ale prawda tak, że aktualnie chyba nie mam do kogo.

Dzisiaj wyjście do kuzynki i jej męża, zobaczyć ich dom. Mieszkają na własnym, pracują... rodzina im pomaga, ale sa na swoim. ciekawe kiedy ja na swoje wyje... mam nadzieję, że szybko.

Brak komentarzy: