poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Highschool of dead
tytuł tego anime powinien mówić wszystko... więc pewnie zastanawiacie się dlaczego oglądnąłem serie... powód prozaiczny, chciałem coś na odmóżdżenie i sprawdzenie, czemu tak to zachęca jeden z prelegentów na DB, czyli MeV.
Historia banalna, nagle na świecie pojawiają się zombi... czyli widzimy szkołę, ktoś idzie do bramy, nie wpuszczają, a tutaj zaczyna gryźć i nagle mamy całą szkołę zombiaków. Główny bohater oczywiście ma dylematy sercowe, ale cóż się nie robi dla kobiety... nawet można zabić zmieniającego się w zombi najlepszego kolegę. W końcu Przeżyć najważniejsze.
Początek standard, dalej jest już trochę inaczej... dlaczego pomyślicie, pewnie jakaś super wciągająca fabuła. O nie, to byłoby zbyt genialne i proste dla twórców. Po prostu postacie kobiece są tutaj obdarzone mocno i mówiąc tak powinny wyglądać sceny w matrix dla dorosłych, mam to na myśli. Jak nie nazwać inaczej sceny, gdzie cycki sa szybsze niż pociski wystrzelone z broni.
Historia nie powala, ale nie dlatego oglądałem dalej. Po prostu oglądanie zabijania zombiaków mi się podobało. Tak samo jak komediowe podejście w Zombieland [notabene film warty obejrzenia].
Historia po 12 odcinkach dopiero się powinna rozkręcać, ale ogólnie nie wiadomo co dalej, bo manga wychodzi chyba dalej, a seria kończy się szybko. Nawet nie wiadomo co i jak spowodowało ten atak zombiaków... chociaż może to nieistotna informacja w takich seriach. Każda postać skrywa jakąś tajemnicę, jednak i tak najlepsza jest Saeko, która po prostu wpada w ekstazę podczas zabijania... no cóż, różni ludzie, różne fetysze
Zachęcać nie będę, chyba, że ktoś lubi zombiaki okraszone dużą ilością fanserwisu [chociaż bardzo "humorystycznego, który raczej rozśmiesza niż denerwuje].
I zastanawia mnie jedno, co ja bym zrobił, jakbym był w takiej sytuacji. Też zabijał z taką skutecznością czy został pożarty... hmmm... może jednak zabijanie sprawiłoby mi przyjemność, w końcu kto nie lubi zabijać zombiaków.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz